Filmy Wdrożenie AI do programu, którego używacie
Wdrożenie AI do WAPRO Mag: ile kosztuje Was cennik, którego nikt nie ruszył
Obejrzyjcie
9:31
Jak wykorzystać AI do WAPRO Mag, czyli do programu magazynowo-sprzedażowego: asystent czyta bazę, w której już pracujecie, i zestawia ze sobą trzy rzeczy, których program nie ma powodu zestawiać. Bez przepisywania danych i bez prawa zapisu do Waszego cennika.
Instalowia to hurtownia instalacyjna. Cennik jest poprawny, dokumenty przyjęcia są poprawne, rabaty w kartotece też. Tylko że pytanie „czy ta cena nadal ma sens po ostatniej podwyżce u dostawcy" ma odpowiedź dokładnie pomiędzy tymi trzema miejscami i dlatego nie ma raportu, który by ją pokazał.
Punkt wyjścia. 59 indeksów, 180 odbiorców w kartotece, 166 zamawiało w ostatnim roku, 7 127 dokumentów sprzedaży i 42 701 pozycji na nich, 1 249 przyjęć. Obrót netto 7 923 069 zł, marża 1 808 477 zł, czyli 22,8%.
Sprzedaż poniżej ceny zakupu. 17 par indeks-odbiorca schodzi dziś taniej, niż dziś kosztuje ich kupienie. Rocznie 3 040 zł, czyli 0,2% marży. Kwota mała, ale nie o kwotę tu chodzi: kolano PP-R w cenniku 3,26 zł, rabat 26%, po rabacie 2,42 zł, a ostatnie przyjęcie 2,56 zł. Czternaście groszy razy 6 717 sztuk w roku. Nikt tego nie zauważył, bo w programie te dwie liczby leżą w innych oknach.
Cennik, którego nikt nie ruszył. 34 indeksy, przy których od ostatniej zmiany Waszej ceny sprzedaży przeszła u dostawcy co najmniej jedna podwyżka. Kosztuje to 437 176 zł rocznie. Mediana wieku cennika w tej grupie: 425 dni. Rekordzista to złączka zaciskowa PEX: cennik stoi 498 dni, przez ten czas trzy podwyżki zakupu, razem plus 19,3%. Na osi czasu widać obie historie naraz: jedną kreskę Waszej ceny i kilkanaście kropek dostaw, z których część jest droższa od poprzedniej.
Rabaty. 168 odbiorców ma rabat indywidualny, w ostatnim roku udzieliliście 1 727 714 zł rabatu. To nie jest strata i panel ani razu nie mówi „podnieście wszystkim", bo to najprostszy sposób na utratę najlepszych klientów. Rozmowa dotyczy 9 odbiorców, u których dzisiejszy obrót już tego rabatu nie tłumaczy: 86 542 zł rocznie. Punktem odniesienia nie jest żadna nasza tabela, tylko Wasza własna kartoteka, czyli ile rabatu dostaje dziś ktoś o zbliżonym obrocie. I od razu druga strona tej samej tabeli: 12 odbiorców, którzy urośli o kilkadziesiąt procent, a rabat mają nadal z czasów, gdy brali mało. Ten, kto rośnie i sam się o rabat nie upomni, upomni się o niego u konkurencji.
Co podnieść. 24 pozycje, 273 851 zł rocznie, już po uwzględnieniu tego, że nie każda podwyżka przejdzie. Lista jest podzielona nie po kwocie, tylko po ryzyku rozmowy: 6 pozycji do wprowadzenia od razu, 16 wymagających jednego telefonu, 2 do rozmowy przed zmianą cennika. Notatkę składa się jednym kliknięciem i na tym panel się zatrzymuje: nie idzie ani do programu, ani do klienta.
Granica. Konto do bazy dostało SELECT widok po widoku, siedem razy, i zero tabel. Nazwa firmy, NIP, adres, mail i telefon siedzą w kartotece kontrahentów, do której to konto nie wchodzi, dlatego odbiorcy są symbolem, branżą i miastem. Hasło leży w jednym pliku na serwerze firmy, nie ma go w konfiguracji aplikacji i nie widać go w kadrze ani razu. Na koniec tym samym kontem próbujemy czterech rzeczy, dwie z nich to zapis do cennika i do rabatu. Cztery próby, cztery odmowy, każdą wystawił serwer bazy, nie nasz panel. I nie jest to scenka: te próby stoją na stałe w stopce każdej zakładki.
JAK ZROBIĆ TO SAMO U SIEBIE
Podłączamy asystenta do programów, w których już pracujecie, i do plików, które już macie. Dane zostają u Was, a asystent pyta o zgodę, zanim cokolwiek zapisze albo wyśle.
Na stronie integracji jest napisane wprost, co podłączamy, czego asystent nie rusza i ile takie wdrożenie kosztuje.
Co podłączamy i ile to kosztuje → Cały artykuł o tej integracji →Obejrzyjcie też
Chcecie zobaczyć to samo na Waszych danych?
Piętnaście minut rozmowy, konkretnie o Waszej firmie. Pokazujemy system na przykładach z Waszej branży i mówimy wprost, ile to kosztuje i ile trwa.
Umówcie rozmowę Wróćcie do listy filmów