Wykluczanie domen wróciło do Microsoft Copilot. Co to zmienia dla Waszej firmy

🔄 2026-09-12 · 2 min czytania

Microsoft przywrócił do Copilota funkcję wykluczania domen. Jeszcze do niedawna administratorzy IT nie mieli możliwości precyzyjnego wskazania, które zasoby powinny pozostawać poza zasięgiem asystenta. Teraz ta kontrola wróciła: można ponownie określić, które domeny Copilot ma omijać podczas przeszukiwania firmowych danych w Microsoft 365.

Co to oznacza dla firm pracujących na Microsoft 365

Pierwsza rzecz do zrobienia to sprawdzenie aktualnych ustawień Copilota w centrum administracyjnym Microsoft 365. Jeśli przed wycofaniem funkcji mieliście skonfigurowane wykluczenia, nie ma pewności, że zostały automatycznie odtworzone. Warto to zweryfikować, zanim Copilot zacznie odpowiadać na pytania z użyciem danych, które miały być niedostępne.

Co możecie zyskać: spokój w kwestii danych wrażliwych. Działy prawne, HR czy zarząd często pracują na dokumentach, które nie powinny trafiać do odpowiedzi generowanych przez AI – nawet jeśli zapytanie pochodzi od pracownika z odpowiednimi uprawnieniami w systemie. Wykluczenie domeny to prosta bariera, która nie wymaga przebudowy uprawnień w SharePoint ani Exchange.

Na co uważać: wykluczenia działają na poziomie domeny lub witryny, nie pojedynczego pliku. Jeśli chcecie chronić konkretny dokument, a nie całą lokalizację, to narzędzie nie wystarczy. W takim przypadku sięgnijcie po etykiety czułości w Microsoft Purview – to osobna warstwa kontroli, która działa niezależnie od ustawień Copilota.

Co to zmienia w integracji z AI

Jeśli Wasza firma ma podłączonego asystenta AI do Microsoft 365 – własnego, niezależnego od Copilota – ta zmiana jest sygnałem, żeby przejrzeć aktualną konfigurację dostępu. Zakres danych, które asystent może przeszukiwać, zależy od polityk dostępu w Waszym tenancie. Jeśli integracja była wdrażana w czasie, gdy funkcja wykluczania domen była niedostępna, ustawienia mogły nie uwzględniać tej warstwy kontroli. Warto to teraz sprawdzić i świadomie zdecydować, co asystent ma widzieć, a co nie.

Zmiany w Copilot nie przebudują Waszej integracji automatycznie. To zawsze decyzja po stronie administratora i osoby odpowiedzialnej za wdrożenie. Dobry moment, żeby przejrzeć zakres uprawnień raz jeszcze – szczególnie jeśli od wdrożenia minęło kilka miesięcy i struktura danych w organizacji zdążyła się zmienić.

Jeśli chcecie wiedzieć, jak wygląda integracja AI z Microsoft 365, albo porozmawiać o tym, jak to działa u Was – umówcie się na piętnaście minut rozmowy o Waszym wdrożeniu.

Opracowanie: zespół redAi z wykorzystaniem narzędzi AI.

Więcej aktualności