Praktyka

Jak podłączyć AI do ClickMeeting, żeby webinary realnie przynosiły klientów B2B?

AI podłączone do ClickMeeting czyta po webinarze, kto był, jak długo i co pytał, a potem samo wysyła dopasowane maile i przekazuje gorące leady do CRM.

⏱ 8 min czytania · 📅 06.11.2026 · 👁 7 wyświetleń

AI podłączone do ClickMeeting czyta po każdym webinarze, kto był i jak długo, wyciąga pytania z czatu, bierze odpowiedzi z ankiety i pisze dopasowane maile do trzech różnych grup uczestników: obecnych aktywnych, obecnych biernych i zapisanych, którzy nie przyszli. Gorące kontakty trafiają do CRM z notatką, nagranie dostaje streszczenie, a pytania z czatu zamieniają się w FAQ na kolejny webinar. ClickMeeting ma REST API, z którego te dane płyną wprost do systemu AI, bez ręcznego eksportowania czegokolwiek po każdym spotkaniu.

Dwa webinary w miesiącu i cisza po nich

Firma szkoleniowa, kancelaria, producent sprzętu, dystrybutor oprogramowania: każdy z nich robi webinar, zbiera rejestracje, prowadzi spotkanie, a potem wysyła przez ClickMeeting jeden zbiorczy mail ze slajdami i linkiem do nagrania. Wszyscy dostają to samo. I tyle.

Dwa tygodnie później pada pytanie: czy ktoś w ogóle kupił po tym webinarze? Nikt nie wie.

Problem nie leży w braku zainteresowania uczestników. 80 zapisanych osób to 80 rekordów z imieniem, mailem, stanowiskiem i firmą w zakładce "Rejestracje". Do tego lista obecności z dokładnym czasem pobytu każdej osoby na sali, 30 pytań w czacie, wyniki ankiety końcowej z oceną spotkania i deklaracją zainteresowania tematem. Te dane są. Siedzą w ClickMeeting i nikt ich nie przetwarza, bo nie ma kiedy.

AI robi z tym coś konkretnego. Ale żeby to zadziałało, trzeba wiedzieć, co ClickMeeting w ogóle zbiera i jak się do tego dostać.

Co ClickMeeting przechowuje po każdym spotkaniu

W ClickMeeting każde spotkanie to obiekt "conference" z własnym identyfikatorem. Po webinarze w tym obiekcie zostają dane w kilku miejscach, do każdego jest osobny endpoint w API:

  • Rejestracje (`/conferences/{id}/registrations`): imię, nazwisko, adres e-mail, numer telefonu, stanowisko, nazwa firmy i wszystkie niestandardowe pola z formularza rejestracyjnego. Firma sama definiuje te pola przy tworzeniu wydarzenia: "Skąd dowiedzieliście się o webinarze", "Branża", "Liczba pracowników", "Jakie macie teraz narzędzie do tego procesu". Tu jest materiał do segmentacji jeszcze przed webinarem.
  • Lista obecności (`/conferences/{id}/attendees`): kto wszedł na salę, o której godzinie wyszedł i ile minut łącznie spędził na spotkaniu, to pole `duration` podawane w sekundach. Pole `email` łączy ten rekord z rejestracją.
  • Czat (`/conferences/{id}/chat`): wszystkie wiadomości z czatu publicznego z dokładnym znacznikiem czasu i nickiem. Pytania zadawane prowadzącemu są tu wszystkie, razem z jego odpowiedziami.
  • Ankiety (`/conferences/{id}/polls`): pytania z ankiet cząstkowych i zamykających, lista opcji, odpowiedzi każdego uczestnika z przypisaniem do adresu e-mail.
  • Nagrania (`/conferences/{id}/recordings`): metadane pliku, link do pobrania i, w wyższych planach, automatyczna transkrypcja.

Jedno API, jeden klucz, wszystkie dane z każdego webinaru wstecz. Firma robi dwa spotkania w miesiącu: to 24 paczki danych rocznie, z których do tej pory nie korzystała.

Jak fizycznie wygląda podłączenie: REST API ClickMeeting

ClickMeeting udostępnia REST API pod adresem api.clickmeeting.com/v1/. Dokumentacja techniczna jest publiczna na stronie producenta. API odpowiada w formacie JSON, nie ma SOAP, nie ma plików wymiany.

Do podłączenia potrzebne są trzy rzeczy. Po pierwsze konto ClickMeeting w planie Automated lub wyższym: niższe plany mają dostęp do API ograniczony lub wyłączony, szczegóły w aktualnym cenniku producenta. Po drugie klucz API, który generuje się w panelu pod "Moje konto > Integracje > API". Klucz idzie w nagłówku każdego zapytania jako `X-Api-Key`, wystarczy jedno zapytanie GET na `/conferences`, żeby sprawdzić, czy działa. Po trzecie uprawnienia do konkretnych konferencji: klucz konta głównego widzi wszystkie spotkania, klucz subkonta tylko swoje, więc jeśli webinary prowadzi host z subkonta, klucz musi być z jego konta.

Czego API wprost nie daje: pliku wideo gotowego do transkrypcji. Link do nagrania jest dostępny przez API, ale samo wideo trzeba ściągnąć i puścić przez model transkrybujący, na przykład Whisper. To jeden dodatkowy krok w automatyzacji, nie przeszkoda.

Firma, która nie chce zaczynać od API, może zacząć od eksportu ręcznego. Z panelu ClickMeeting pobierzemy CSV z rejestracjami i CSV z listą obecności po każdym webinarze. Wrzucenie tych dwóch plików do AI po spotkaniu daje ten sam efekt, tylko bez automatyzacji. To dobry sposób na pierwsze dwa, trzy spotkania, zanim decydujemy o pełnym podłączeniu.

Jak AI segmentuje uczestników i co wysyła każdej grupie

Po pobraniu danych AI łączy rejestracje z listą obecności po polu `email` i dzieli uczestników na trzy grupy. Podział nie jest arbitralny: wynika z zachowania podczas spotkania.

Obecni, którzy zadali pytanie w czacie. Byli na sali długo i napisali przynajmniej jedną wiadomość. AI wyciąga pytanie powiązane z adresem e-mail, formułuje bezpośrednią odpowiedź i pisze mail, który wygląda tak, jakby prowadzący odpisał osobiście: "Pani Agnieszko, pytała Pani o to, jak to działa przy małym zespole. Oto konkrety." Do tego propozycja krótkiej rozmowy i link do fragmentu nagrania, gdzie temat był rozwijany. To nie jest zbiorowy mailing.

Obecni, którzy nie pisali w czacie. Byli, ale się nie ujawnili. AI pisze do nich mail z trzema wnioskami ze spotkania i otwartym pytaniem o temat, który chcieliby rozwinąć. Krótki, konkretny, bez nagabywania. Część z tych osób ma pytanie, ale nie chciała zadawać go publicznie podczas webinaru.

Zapisani, którzy nie przyszli. To zazwyczaj największa i najbardziej zaniedbana grupa. Firmy albo im nie piszą wcale, albo wysyłają ten sam mail co obecnym, co nie ma sensu. AI pisze do nich osobno: coś się pewnie nałożyło, tu jest nagranie i krótkie streszczenie trzech rzeczy, które najbardziej zainteresowały uczestników. Bez wyrzutów. Ta grupa często zawiera osoby, które zapisały się z konkretnej potrzeby i wciąż jej szukają.

Typowo wygląda to tak, że mail do aktywnych uczestników generuje odpowiedź w ciągu doby, a do nieobecnych w ciągu tygodnia. Firma zamiast jednej zbiorowej wysyłki ma trzy różne komunikaty, każdy trafiony w to, co osoba zrobiła podczas spotkania.

Streszczenie nagrania, FAQ z czatu i gorące kontakty do CRM

Streszczenie nagrania powstaje z transkrypcji. Jeśli plan ClickMeeting generuje transkrypcję automatycznie, AI dostaje ją gotową. Jeśli nie, nagranie idzie przez Whisper i wychodzi tekst. Z transkrypcji AI robi dwustronicowy dokument: przebieg webinaru, kluczowe punkty, odpowiedzi na pytania z czatu i lista rzeczy do zrobienia dla uczestników. Prowadzący dostaje gotowy dokument zamiast godziny pracy przy odtwarzaniu nagrania. Część firm publikuje to jako wpis na blogu albo daje jako bonus dla nieobecnych.

FAQ z pytań to jeden z praktyczniejszych wyników tej integracji. Zbieramy pytania z czatu z czterech, sześciu webinarów na podobny temat, AI grupuje je tematycznie i wyciąga te, które wracają. Z tego wychodzi FAQ na stronę, temat na kolejne spotkanie albo lista obiekcji dla handlowców przed rozmową. U jednego klienta produkującego sprzęt dla laboratoriów, z pytań z czatu po czterech webinarach technicznych, wyszło dziewięć tematów, o których marketingowcy nie wiedzieli, że w ogóle interesują kupujących. Połowa z nich trafiła na stronę produktu.

Gorące kontakty do CRM to osoby, które spełniają dwa warunki naraz: były na sali przez co najmniej trzy czwarte czasu webinaru i coś zrobiły aktywnie, zadały pytanie albo odpowiedziały w ankiecie, że temat ich dotyczy. AI ocenia zaangażowanie, łączy dane z formularza rejestracyjnego z zachowaniem na spotkaniu i przesyła rekord do CRM: HubSpot, Pipedrive, Salesforce, cokolwiek firma używa. Notatka w CRM mówi handlowcowi: data webinaru, temat, zadane pytanie, czas na sali, odpowiedź na ankietę. Handlowiec wie, z czym dzwoni, zanim podniesie słuchawkę.

Od czego zaczynamy w firmie robiącej dwa webinary w miesiącu

Firma nie potrzebuje wdrożenia na kilka tygodni. Sensowny start to trzy rzeczy, zrobione przed kolejnym webinarem.

Pierwsza: audyt formularza rejestracyjnego. Czy są pola kwalifikujące, stanowisko, firma, konkretna potrzeba? Bez nich AI ma imię i mail, ale nie wie, do kogo pisze. Dwa, trzy dodatkowe pola w formularzu zmieniają jakość segmentacji całkowicie. Sprawdzamy też, czy włączona jest ankieta zamykająca w ClickMeeting i czy czat jest publiczny i zapisywany.

Druga: wybór drogi do danych. API daje automatyzację po każdym webinarze bez ręcznej pracy, eksport CSV daje szybki start bez konfiguracji. Obie drogi prowadzą do tego samego miejsca, różnią się nakładem pracy przy każdym spotkaniu.

Trzecia: szablon procesu. Co AI robi po webinarze, kiedy idą maile do trzech grup, kto sprawdza gorące kontakty w CRM i do kiedy oddzwania. Bez tego narzędzie działa, ale leady giną, bo nikt nie wie, czyja to sprawa.

Po pierwszym webinarze z działającym procesem firma zazwyczaj po raz pierwszy widzi konkretną liczbę: ile osób spełniło kryteria gorącego kontaktu i ile z nich handlowiec zdążył odezwać się w ciągu 48 godzin. Odpowiedź na pytanie "czy webinary przynoszą klientów" przestaje być domysłem.

Chcecie zobaczyć, jak to działa na Waszych danych z ClickMeeting? Umówcie się na 15 minut rozmowy, razem przejdziemy przez to, co macie w API i co z tego wyciągnąć. Możecie też zajrzeć na realne wdrożenia u firm, które zaczęły tak samo: od dwóch webinarów w miesiącu i braku danych o tym, co przynoszą.

Chcecie to u siebie?

Na osobnej stronie rozpisaliśmy, co dokładnie podłączamy w ClickMeeting, o co możecie wtedy pytać asystenta i ile kosztuje wdrożenie.

Co podłączamy i ile to kosztuje →

Najczęstsze pytania

Czy ClickMeeting ma API, z którego AI może pobierać dane po webinarze?

Tak, ClickMeeting udostępnia REST API pod adresem api.clickmeeting.com/v1/. Przez API pobierzemy listę rejestracji, dane obecności z czasem pobytu na sali, wiadomości z czatu, odpowiedzi na ankiety i metadane nagrań. Potrzebny jest klucz API z ustawień konta oraz plan Automated lub wyższy.

Jak AI odróżnia uczestnika zaangażowanego od kogoś, kto tylko "siedział" na webinarze?

AI łączy trzy sygnały: czas spędzony na sali z pola "duration" w API ClickMeeting, aktywność w czacie (czy zadał pytanie, ile razy pisał) i odpowiedzi na ankietę zamykającą. Osoba, która była przez trzy czwarte webinaru i zadała pytanie, trafia do grupy gorących kontaktów, a nie do masowej wysyłki.

Co z osobami, które się zapisały, ale nie przyszły na webinar?

To zazwyczaj najliczniejsza i najbardziej zaniedbana grupa. AI pisze do nich osobny mail z nagraniem i krótkim streszczeniem trzech głównych wniosków, inny niż mail do obecnych. Część z tych osób zapisała się z konkretnej potrzeby i wciąż jej szuka, więc kontakt ma sens.

Jak AI streszcza nagranie z webinaru, skoro nie "ogląda" wideo?

ClickMeeting w wyższych planach generuje własną transkrypcję audio. Można też pobrać plik nagrania przez API i przepuścić przez model transkrybujący, np. Whisper. AI dostaje wtedy tekst i na jego podstawie robi streszczenie, wyciąga pytania z czatu i przygotowuje FAQ.

Czy mogę zacząć bez programisty, zanim podłączę API?

Tak. Z panelu ClickMeeting można pobrać CSV z rejestracjami i CSV z listą obecności po każdym webinarze. Wrzucenie tych plików do AI daje ten sam efekt co API, tylko ręcznie. To dobry start, żeby zobaczyć, co wychodzi z danych, zanim zainwestujemy czas w automatyzację.

Opracowanie: zespół redAi z wykorzystaniem narzędzi AI.

Następny krok

Podłączymy ClickMeeting do AI u Was

15 minut rozmowy: mówicie, czego szukacie w danych, my mówimy, co wyciągniemy z ClickMeeting, ile to potrwa i czego potrzebujemy po Waszej stronie.

  • Bezpłatna prezentacjaAI na Waszych zadaniach, nie na slajdach.
  • Dostęp tego samego dniaZespół od razu pracuje we własnym portalu.
  • Do 2 tygodni testówPłacicie dopiero po decyzji.

Może Was też zainteresować