Filmy Case study: jeden moduł na całą firmę
AI dla firmy wynajmującej powierzchnie reklamowe: od mapy i arkusza do jednego systemu
Obejrzyjcie
9:32
Trasowia wynajmuje szesnaście powierzchni reklamowych przy autostradach i drogach szybkiego ruchu. Nośniki żyją w pinezkach na mapie, rezerwacje w arkuszu, rozmowy z klientami w zeszycie, a przychody i koszty w programie księgowym na serwerze w firmie. Każda z tych rzeczy z osobna działa. Razem nie pracują.
W tym filmie siedmioma poleceniami napisanymi zwykłym zdaniem powstaje jeden moduł w panelu firmy, z sześcioma zakładkami.
Nośniki. Ze strony firmy wychodzi lista, której na niej nie było: szesnaście tablic, zajętość, najbliższy wolny termin policzony z okresów rezerwacji. Sześć nośników stoi pustych, czyli szesnaście tysięcy sześćset złotych miesięcznego potencjału, którego nikt nie fakturuje.
Klienci. Notatki z rozmów przestają być zeszytem: dziewięć firm z budżetem, trasą i terminem, każda zestawiona z wolnymi nośnikami, które do niej pasują.
Rynek. Panel znajduje dwadzieścia jeden firm sprzedających powierzchnię przy tych samych trasach, pyta o stawki i wkłada odpowiedzi obok Waszej ceny. Cena bierze się z rynku, a nie z sufitu.
Do zadzwonienia. Nośnik, na który nikt nie napisał, przestaje być pustym wierszem: trzydzieści firm z jego okolicy, z kontaktem wyciągniętym z ich stron.
Lokalizacje. Przy odcinku S7 jest dwanaście ogłoszeń, z czego cztery warte dalszej analizy. Odpadają miejsca, w których nośnik stałby bliżej jezdni, niż pozwalają przepisy o drogach publicznych. Ogłoszenie to jednak tylko to, co ktoś postanowił wystawić, więc drugi widok analizuje geometrię działek z publicznych danych przestrzennych: dwadzieścia pięć pasujących lokalizacji, po odjęciu dziewięciu leżących przy istniejących ogłoszeniach zostaje szesnaście miejsc, dla których nie ma żadnej oferty.
Finanse. Czterysta dwa dokumenty z księgowości, pobrane lokalnie, bez ręcznego eksportu plików. Rok zamyka się wynikiem osiemdziesięciu dwóch tysięcy ośmiuset pięćdziesięciu złotych, czyli szesnaście koma dziewięć procent marży. Wynik całej firmy jest dodatni, ale po rozbiciu na szesnaście nośników trzy są pod kreską. Najgorszy ma minus dwadzieścia trzy tysiące złotych mimo sześćdziesięciu ośmiu procent obłożenia, bo problemem nie jest sprzedaż, tylko umowa dzierżawy, której nikt nie zestawił z aktualną stawką.
Na koniec panel liczy kolejny rok: dwieście osiemdziesiąt jeden tysięcy sześćset złotych kosztów stałych, sto trzydzieści osiem tysięcy pokryte podpisanymi umowami, pięćdziesiąt dziewięć tysięcy osiemset złotych w szansach, które już leżą w zakładce Klienci. Luka do zamknięcia: osiemdziesiąt trzy tysiące osiemset złotych. To nie jest obietnica przychodu, tylko cel sprzedażowy, który można śledzić klient po kliencie.
Faktura powstaje w programie księgowym dopiero po podglądzie i kliknięciu człowieka. Tak samo wychodzi każda wiadomość: najpierw widać nadawcę, adresata, całą treść i datę ważności, potem ktoś to zatwierdza. Nagranie jest przyspieszone tylko tam, gdzie asystent pracuje, i widać wtedy plakietkę z prawdziwym czasem.
JAK ZROBIĆ TO SAMO U SIEBIE
Podłączamy asystenta do programów, w których już pracujecie, i do plików, które już macie. Dane zostają u Was, a asystent pyta o zgodę, zanim cokolwiek zapisze albo wyśle.
Obejrzyjcie też
Chcecie zobaczyć to samo na Waszych danych?
Piętnaście minut rozmowy, konkretnie o Waszej firmie. Pokazujemy system na przykładach z Waszej branży i mówimy wprost, ile to kosztuje i ile trwa.
Umówcie rozmowę Wróćcie do listy filmów