Filmy Case study: hurtownia od katalogu do wyniku
AI dla hurtowni: od katalogu na stronie i arkusza w biurze do jednego panelu
Obejrzyjcie
7:59
Składowia to hurtownia narzędzi, mocowań i chemii budowlanej. Sześćdziesiąt pozycji w katalogu, dwudziestu czterech stałych odbiorców, wydanie z magazynu tego samego dnia. Katalog z cenami wisi na stronie, rozbity na sześć osobnych podstron. Sprzedaż i stan magazynu leżą w jednym arkuszu: sześć tysięcy pięćset osiemdziesiąt jeden wierszy, bez jednej formuły i bez jednego zestawienia. Wszystko tu jest. Nic tu ze sobą nie rozmawia.
W tym filmie sześcioma poleceniami napisanymi zwykłym zdaniem powstaje jeden moduł w panelu firmy, z sześcioma zakładkami.
Magazyn. Jedna lista zamiast sześciu podstron: indeks, grupa, cena, stan, sprzedaż z roku i zapas przeliczony na miesiące. Tej ostatniej kolumny nie było w żadnym źródle, panel wyliczył ją z tempa sprzedaży. Cały zapas to sto pięćdziesiąt cztery tysiące osiemset dwadzieścia dziewięć złotych w cenach zakupu. Trzydzieści cztery tysiące siedemset czterdzieści jeden złotych z tego leży dłużej niż pół roku, a dwadzieścia osiem tysięcy to jeden towar. Obok licznik w drugą stronę: dwie rzeczy kończą się w tym tygodniu.
Klienci. Ten sam arkusz od strony odbiorcy, a nie towaru. Obrót całej firmy to milion osiemset osiemdziesiąt sześć tysięcy złotych, liczba, która wcześniej nie stała nigdzie. Przy każdym z dwudziestu czterech klientów widać, co bierze najczęściej i w jakiej marży. I widać dziewięciu, którzy nie kupili nic od co najmniej dwóch miesięcy.
Do zadzwonienia. Te dziewięć firm zostawiło w Składowii przez rok czterysta dziewięćdziesiąt jeden tysięcy złotych. Przy każdej stoi kwota miesięczna, stały koszyk i miesiąc, w którym się urwało. Przycisk układa ofertę z jej własnej historii zakupów i z dzisiejszych cen, a nie z jednego szablonu dla wszystkich. Wiadomość wychodzi dopiero po podglądzie i kliknięciu człowieka.
Rynek. Cztery hurtownie z okolicy trzymają cenniki na swoich stronach i każdy obejmuje inną część asortymentu. Panel czyta wszystkie cztery i zestawia je z Waszym katalogiem. Czterdzieści pięć towarów da się porównać, przy piętnastu panel pisze, że porównania nie ma, zamiast dopowiadać. Trzynaście pozycji sprzedajecie taniej niż każdy sąsiad, który ma je w cenniku: czterdzieści dwa tysiące dziewięćset pięćdziesiąt sześć złotych rocznie, z czego ponad połowa siedzi w dwóch towarach. Są też dwie pozycje, na których jesteście najdrożsi w okolicy. Panel pokazuje obie strony, bo to lista rozmów do odbycia, a nie polecenie podniesienia cen.
Zamówienia. Stan magazynu zamieniony w listę zakupów, pogrupowaną po sześciu dostawcach, bo tak się zamawia. Przy każdej grupie wartość, minimum logistyczne i czas dostawy. Import Narzędzi wozi czternaście dni, więc te pozycje muszą wyjść pierwsze. U Hurtu Chemii nad minimum zostaje siedemset czterdzieści sześć złotych, więc wykreślenie jednej pozycji wpycha całą dostawę pod próg i transport idzie na Wasz koszt.
Finanse. Przychód miesiąc po miesiącu, z tych samych sześciu i pół tysiąca wierszy. We wrześniu sto osiemdziesiąt cztery tysiące, w lipcu sto dziewiętnaście. Krzywa spada od pół roku i nikt tego nie zauważył, bo nikt nie sumował. Wynik na sześciu grupach asortymentu pokazuje, kto naprawdę niesie firmę, bo obrót i marża to nie to samo: mocowania to sześćset pięćdziesiąt trzy tysiące obrotu i dwieście dziewięć tysięcy marży, elektronarzędzia czterysta trzydzieści siedem tysięcy obrotu i tylko sześćdziesiąt osiem tysięcy marży. Ta sama grupa trzyma ponad cztery piąte martwego zapasu. Elektronarzędzia robią obrót, mocowania robią wynik.
Panel nigdy nie wysyła niczego sam. Zawsze jest podgląd i zawsze jest człowiek, który naciska przycisk. Nagranie jest przyspieszone tylko tam, gdzie asystent pracuje, i widać wtedy plakietkę z prawdziwym czasem.
Obejrzyjcie też
Chcecie zobaczyć to samo na Waszych danych?
Piętnaście minut rozmowy, konkretnie o Waszej firmie. Pokazujemy system na przykładach z Waszej branży i mówimy wprost, ile to kosztuje i ile trwa.
Umówcie rozmowę Wróćcie do listy filmów