Filmy Duże case study, moduł po module

AI w wynajmie powierzchni reklamowej, część 1/6: nośniki, których firma nie miała na liście

Obejrzyjcie 5:41

Firma wynajmuje szesnaście nośników reklamowych przy autostradach. Cała wiedza o nich siedzi w mapie na stronie i w arkuszu z rezerwacjami, a listy nie ma nigdzie. Żeby zobaczyć wszystko, trzeba kliknąć szesnaście pinezek i zapisywać sobie na kartce.

W tym filmie firma dostaje z tego moduł. Jedno polecenie napisane zwykłym zdaniem, kilka minut pracy i adres, pod który można wejść.

Co zobaczycie:

  • stronę, na której są dane, ale nie ma z nich żadnego pożytku
  • jedno polecenie zamiast specyfikacji, wyceny i terminu wdrożenia
  • pracę na żywo, z plakietką pokazującą, ile zajęła naprawdę
  • gotowy moduł: komplet nośników, filtr po trasie i po dostępności, liczniki przychodu
  • najbliższy wolny termin przy każdym nośniku, policzony z rezerwacji, a nie przepisany
  • liczbę, której właściciel nie widział nigdy: ile pieniędzy miesięcznie stoi pusto
  • kartę pojedynczego nośnika: miejsce na mapie, kalendarz zajętości na pół roku i historia najmu

To jest moduł pierwszy z sześciu. W kolejnych częściach dokładamy sąsiedztwo ze stawkami, klientów z ofertami, firmy do zadzwonienia, działki pod nowe nośniki i pieniądze.

Firma, nośniki, stawki i najemcy są wymyślone na potrzeby pokazu, i mówimy to w filmie. Problem jest prawdziwy: to samo dotyczy wynajmu sprzętu, powierzchni magazynowej, sal i maszyn.

JAK ZROBIĆ TO SAMO U SIEBIE
Podłączamy asystenta do programów, w których już pracujecie, i do plików, które już macie. Dane zostają u Was, a asystent pyta o zgodę, zanim cokolwiek zapisze albo wyśle.

Co gdzie jest

Chcecie zobaczyć to samo na Waszych danych?

Piętnaście minut rozmowy, konkretnie o Waszej firmie. Pokazujemy system na przykładach z Waszej branży i mówimy wprost, ile to kosztuje i ile trwa.

Umówcie rozmowę Wróćcie do listy filmów