Filmy Zadania, których zwykły czat nie dowiezie

AI do firmowej poczty: 42 maile po trzech dniach i wyłapana próba wyłudzenia

Obejrzyjcie 12:31

Wracacie po trzech dniach, w skrzynce czterdzieści kilka wiadomości. Asystent łączy się z pocztą firmową tym samym protokołem, którym łączy się Wasz program pocztowy na telefonie: adres serwera, konto, folder odebrane. Niczego nie wgrywamy do systemu.

Po kilku minutach macie: plik z całą skrzynką rozpisaną na sprawy, kategorie, pilność i terminy, listę tego, co wymaga decyzji jeszcze dzisiaj, listę tego, co może poczekać, listę śmieci do skasowania i trzy gotowe odpowiedzi odłożone do kopii roboczych w tej samej skrzynce.

Po drodze asystent zatrzymuje się przy wiadomości, o którą nikt nie pytał. Jedna z tych czterdziestu dwóch próbuje wyciągnąć z firmy osiemnaście tysięcy złotych na podmieniony rachunek. Asystent mówi to wprost i tłumaczy, po pięciu rzeczach ją poznał.

Najważniejsze jest jednak zakończenie. Asystent sam pyta o zgodę na wysyłkę i pisze dokładnie, co i do kogo chce wysłać. Zgoda to dwa zdania człowieka. Po niej wychodzi jedna wiadomość, wewnątrz firmy, ze skrzynki biura do skrzynki dyspozytorni. Sprawdzamy to na miejscu: otwieramy drugą skrzynkę i widzimy tę wiadomość. Trzy odpowiedzi do klientów zostają nietknięte w kopiach roboczych, bo takiej zgody nie było.

Cała praca na nagraniu jest prawdziwa, nic nie jest odtwarzane z gotowca. Dwa fragmenty czytania skrzynki są przyspieszone, plakietka w rogu mówi, ile trwały naprawdę.

JAK ZROBIĆ TO SAMO U SIEBIE
Podłączamy asystenta do programów, w których już pracujecie, i do plików, które już macie. Dane zostają u Was, a asystent pyta o zgodę, zanim cokolwiek zapisze albo wyśle.

Co gdzie jest

Chcecie zobaczyć to samo na Waszych danych?

Piętnaście minut rozmowy, konkretnie o Waszej firmie. Pokazujemy system na przykładach z Waszej branży i mówimy wprost, ile to kosztuje i ile trwa.

Umówcie rozmowę Wróćcie do listy filmów