Panel CEO: jedna strona o całej firmie zamiast dziesięciu raportów
Właściciel średniej firmy ma dane w pięciu miejscach naraz. Księgowość w jednym programie, produkcja w drugim, sprzedaż w CRM, kadry w trzecim systemie, a reszta w skrzynce mailowej. Żeby wiedzieć, jak naprawdę stoi firma, trzeba albo poprosić trzy osoby o zestawienia, albo samemu klikać po raportach. Jedno i drugie kosztuje dwa dni i kończy się liczbą sprzed tygodnia.
Panel CEO to nasza odpowiedź na ten problem. Nie jest kolejnym systemem do wypełniania. Podpina się do tego, co już macie, i codziennie rano składa jedną stronę: co się zmieniło od wczoraj, ile realnie zostaje, na kim zarabiacie, kto nie zapłacił i co dzieje się z ludźmi.
Dziewięć pytań zamiast dziesięciu raportów
Zakładki w panelu nie nazywają się od modułów systemu, tylko od pytań, które właściciel i tak sobie zadaje: Rano, Pieniądze, Ludzie, Księgowość, Zakład, Decyzje, Klienci, Magazyn, Płatności. To drobna zmiana w nazewnictwie, ale zmienia sposób korzystania. Nie szukacie, w którym raporcie jest odpowiedź. Klikacie pytanie.
W naszym wdrożeniu pokazowym, na danych firmy przykładowej z branży produkcyjnej, zakładka Rano na 18 sierpnia 2026 pokazuje cztery zdarzenia z hali i łącznie 1 godzinę 53 minuty przestoju, brak trzech osób na zmianie, cztery zlecenia po terminie na 187 400 zł oraz trzy wiadomości, które czekają na decyzję. To cały poranny przegląd, jeden ekran. Reszta zakładek czeka, aż będzie potrzebna.
Każda liczba ma podpisane źródło
Raport z AI jest wart dokładnie tyle, ile możliwość jego sprawdzenia. Dlatego pod każdą kwotą w panelu jest podpis: z jakiego pliku, tabeli albo dokumentu została policzona. Jeżeli wynik od początku roku wynosi 746 000 zł, obok stoi informacja, że pochodzi z ośmiu miesięcy zaksięgowanych, a nie z prognozy. Jeżeli należności po terminie to 412 800 zł, panel podaje liczbę faktur i to, która czeka najdłużej.
Ta zasada jest ważniejsza, niż wygląda. Bez niej pierwsza liczba, której nie da się potwierdzić, kasuje zaufanie do całej reszty. Pisaliśmy o tym szerzej w tekście o tym, jak AI przygotowuje raport zarządczy i co człowiek musi sprawdzić przed wysyłką.
To samo działa w telefonie
Panel jest tą samą stroną na komputerze i na telefonie. W aplikacji redAi poranny przegląd wygląda jak lista, którą przewijacie kciukiem przy kawie. Nie ma osobnej, uboższej wersji mobilnej i nie ma nic, co działa tylko na jednym urządzeniu.
- Dane zostają u Was, na Waszej instancji, a nie w cudzej chmurze
- Panel czyta systemy, które już macie, więc nie zmieniacie sposobu pracy zespołu
- Każda kwota ma podpisane źródło, więc da się ją sprawdzić w minutę
- Zakres zakładek dobieramy do firmy, bo produkcja pyta o co innego niż handel
Podgląd panelu z prawdziwymi zrzutami ekranu zebraliśmy na stronie redai.pl/ceo. Jeżeli chcecie zobaczyć, jak wyglądałby na Waszych danych, umówcie 15 minut rozmowy. Pokazujemy wtedy działający panel, a nie prezentację.
Opracowanie: zespół redAi z wykorzystaniem narzędzi AI.
Więcej aktualności
- Na kim zarabiacie, a na kim dopłacacie: marża klient po kliencie
- Ile realnie zostaje: prognoza gotówki, która sama czyta faktury i wyciągi
- Humanoidy wchodzą na rynek: co rekordowa runda finansowania robotów oznacza dla firm produkcyjnych i logistycznych
- Agentyczna AI w firmie: zanim puścisz ją samopas, ustal, co jej wolno