Sześć spraw czeka. Każda z odpowiedzią, co z nią zrobić
To jest pulpit, który właściciel otwiera przed wyjściem z domu. Panel przeczytał skrzynkę, księgowość, grafik i kalendarz, i ułożył z tego listę spraw na dziś. Przy każdej dopisał, o co chodzi, skąd to wie i co można kliknąć.
Wszystkie ekrany na tej stronie to prawdziwe zrzuty z działającego wdrożenia, zrobione na telefonie. Firma na nich jest przykładowa, ale każda liczba została wyliczona z jej danych, nie wpisana ręcznie.
To te same cztery liczby co na zrzucie, stan na 18 sierpnia 2026 rano. Nie są podsumowaniem miesiąca, tylko odpowiedzią na pytanie, czy dziś trzeba się czymś zająć.
6:50, jeszcze w kuchni. Jedna strona zamiast przeglądania skrzynki
Nagłówek pulpitu nie brzmi „Dashboard" ani „Podsumowanie". Brzmi „Co mam dziś zrobić?", bo dokładnie to jest pytanie, z którym właściciel sięga rano po telefon.
Pod nagłówkiem stoją cztery liczby, a pod nimi lista spraw z ostatniej doby. Każda ma jedno zdanie o tym, co się stało, drugie o tym, co z tego wynika, i podpis źródła: która wiadomość, który plik na dysku, która tabela w księgowości. Nic tu nie jest przepisane ręcznie i nic nie zostało wpisane na sztywno.
Sprawa, którą już domknęliście, zostaje na liście wyszarzona, z godziną i z tym, co zostało kliknięte. Nie znika, bo za tydzień przy podobnej wiadomości chcecie wiedzieć, jak to poszło ostatnio.
Cały pulpit, tak jak mija go kciuk
Jedna kolumna, od góry do dołu. Kliknijcie pytanie, a kadr telefonu zmieni się na prawdziwy zrzut z tego wdrożenia.
Przyszła faktura za prąd. Trzy sekundy i jest z głowy
Tak wygląda pojedyncza pozycja z listy, na prawdziwym mailu z instancji pokazowej. Pierwszy kadr to, co panel z niej zrozumiał, drugi to oryginał, do którego można zajrzeć jednym stuknięciem.
-
06:12
Wiadomość wpada do skrzynki
Faktura VAT 08/2026/4471 od Energowia Dystrybucja. Nikt jej jeszcze nie widział, bo przyszła przed szóstą trzydzieści.
-
Zanim wstaniecie
Panel czyta ją ze zrozumieniem
Wyciąga kwotę 41 260,00 zł brutto, termin płatności 1 września i to, że faktura jest cykliczna. Dopisuje, co z tego wynika: dokument musi trafić do biura rachunkowego przed terminem.
-
Wasze trzy sekundy
Wybieracie jedno z trzech wyjść
Przekaż do Kontavii wysyła dokument do biura rachunkowego i pokazuje pod przyciskiem, na jaki adres pójdzie. Ustaw regułę miesięczną zapisuje ustalenie na kolejne faktury i nie wysyła niczego. Zamknij sprawę zdejmuje ją z listy, też bez żadnej wysyłki. Przy dwóch ostatnich panel pisze wprost: nic nie wychodzi z panelu.
-
Od razu potem
Zostaje ślad, który da się sprawdzić
Sprawa robi się szara, z godziną i z nazwą wariantu, który kliknęliście. Jeśli coś poszło, kopia leży w folderze Wysłane w Waszej skrzynce, więc nie musicie wierzyć panelowi na słowo. Do sprawy można dopisać notatkę, jeśli decyzja wymaga zdania wyjaśnienia.
Panel nie odzywa się sam. Wysyła dokładnie to, co potwierdzicie
To zdanie stoi na dole pulpitu, u klienta, a nie tylko na tej stronie. Poniżej prawdziwy zrzut i to, co za nim stoi.
Dopóki nikt nie kliknie, nic nie wychodzi
Ani przy wczytaniu danych, ani przy odświeżeniu ekranu, ani w nocy. Wysyłka rusza wyłącznie z kliknięcia człowieka i nie ma w panelu drugiej drogi, którą mogłaby ruszyć.
Dwa adresy i ani jednego więcej
Przekazać da się wyłącznie do biura rachunkowego, wpisanego raz przy wdrożeniu. Odpowiedzieć da się wyłącznie nadawcy wiadomości. Adresu z treści maila panel nie przyjmie, więc podszycie się pod biuro rachunkowe nic nie daje.
Ślad zostaje poza panelem
Kopia wysłanej wiadomości ląduje w folderze Wysłane w Waszej skrzynce. Możecie sprawdzić, co poszło, dokąd i o której, nie logując się do panelu i nie pytając nas.
Raz ustalone wraca samo. Kliknięcie zostaje przy Was
Co miesiąc ta sama faktura, co kwartał ten sam telefon z biura rachunkowego. Reguła zapisuje, jak to załatwiliście, i pokazuje to przy następnej takiej wiadomości.
Po kliknięciu „Ustaw regułę na przyszłość" panel odpowiada dokładnie tak: reguła zapisana o tej godzinie, następna wiadomość od tego nadawcy przyjdzie na pulpit z tym ustaleniem przy sprawie, a wysyłki i tak nie ruszy bez Waszego kliknięcia.
To jest cała różnica między regułą a automatem. Automat wyręcza i po miesiącu nikt nie pamięta, co i komu wysyła. Reguła przypomina, jak zdecydowaliście, i zostawia decyzję tam, gdzie była.
Wszystkie reguły widać w jednym miejscu na dole pulpitu, razem z tym, czego dotyczą i co dokładnie zostało ustalone. Można je z tego samego miejsca skasować.
W przeglądarce działa od pierwszego dnia. Aplikacja dokłada wygodę
Pulpit powyżej otwieracie pod adresem swojej instancji, w zwykłej przeglądarce telefonu, i wygląda dokładnie tak jak na zrzutach. Aplikacja nie jest warunkiem, tylko wygodniejszym wejściem.
Logowanie kodem, potem odcisk palca
Ośmioznakowy kod wydajecie sobie sami w portalu. Nie ma kolejnego hasła do zapamiętania ani kolejnego konta do zakładania. Następne wejścia idą odciskiem palca albo skanem twarzy.
Pytanie głosem, odpowiedź na głos
„Co jest po terminie u klientów" zadane w aucie i przeczytane przez telefon. To ten sam asystent, który stoi za pulpitem, więc odpowiada z Waszych danych, a nie z internetu.
Jedna aplikacja na całą firmę
W środku macie czaty, projekty i zakładki firmy, w tym Panel CEO. Handlowiec, kierownik produkcji i Wy wchodzicie tą samą aplikacją, każdy do swojego.
Aplikacja czeka na wpuszczenie do sklepów. Nie obiecujemy daty, napiszemy, gdy będzie można ją pobrać. Do tego czasu pulpit działa w przeglądarce telefonu, bez żadnej różnicy w treści.
Pulpit odpowiada na dziś. Reszta panelu na resztę pytań
Ekran, który widzieliście wyżej, jest po to, żeby rano nic nie przepadło. Kiedy siadacie do biurka, ten sam panel odpowiada na pytania, których nie da się zamknąć jednym kliknięciem.
Ile zostaje i na jak długo. Gdzie brakuje rąk. Czy miesiąc da się zamknąć i czego brakuje księgowej. Co stoi na hali i na rampie. Na kim zarabiacie, a na kim dokładacie. Co leży w magazynie i od kiedy. To dziewięć zakładek, każda z podpisanym źródłem pod każdą liczbą.
To słyszymy najczęściej
Czy panel wyśle coś w moim imieniu bez pytania?
Nie. Dopóki nikt nie kliknie, z pulpitu nie wychodzi ani jedna wiadomość: ani przy wczytaniu danych, ani przy odświeżeniu ekranu. Po kliknięciu panel pokazuje, co poszło, dokąd i o której, a kopia zostaje w folderze Wysłane w Waszej skrzynce, więc da się to sprawdzić poza panelem.
Pod jakie adresy panel w ogóle potrafi wysłać?
Pod dwa. Przekazać da się wyłącznie do biura rachunkowego, wpisanego raz przy wdrożeniu, a odpowiedzieć wyłącznie nadawcy wiadomości. Innych adresów panel nie zna i nie przyjmie ich z treści wiadomości, więc podszycie się pod biuro rachunkowe w mailu nic nie daje.
Czym różni się „ustaw regułę" od automatu?
Reguła zapisuje Wasze ustalenie i pokazuje je przy następnej takiej wiadomości. Nic nie wysyła i nikogo nie zastępuje. Kolejna faktura od tego samego dostawcy przyjdzie na pulpit z dopiskiem, jak ją załatwiliście ostatnio, a kliknięcie i tak należy do Was.
Skąd panel wie, że wiadomość jest pilna?
Czyta treść i zestawia ją z resztą danych: terminem płatności z księgowości, datą odbioru ze zleceń, obsadą z grafiku. Pilne jest to, czemu mija termin albo co blokuje pieniądze. Przy każdej pozycji podpisane źródło, więc widać, na czym ta ocena stoi.
Czy treść naszych maili idzie do ChatGPT?
Nie. Panel stoi na Waszej instancji, w Waszej infrastrukturze. Wiadomości i dokumenty nie trafiają do zewnętrznych modeli konsumenckich i nie służą nikomu do trenowania. Nasz dostęp jest po to, żeby instancję utrzymać i naprawić, i możecie go odciąć w każdej chwili.
Muszę instalować aplikację, żeby z tego korzystać?
Nie. Pulpit otwieracie w przeglądarce telefonu pod adresem swojej instancji i wygląda dokładnie tak jak na zrzutach powyżej. Aplikacja redAi dokłada wygodę: logowanie kodem zamiast hasła, potem odcisk palca, i pytanie zadane głosem. Czeka na wpuszczenie do sklepów, więc daty nie obiecujemy.
Zobaczcie ten pulpit na własnej skrzynce
Napiszcie w dwóch zdaniach, czym się zajmujecie, w jakim programie macie księgowość i na jakiej poczcie siedzicie. Odpisuje człowiek z zespołu wdrożeniowego, tego samego dnia roboczego.