Jak AI pilnuje dokumentów w Autenti: podpisy, terminy i brakujące załączniki bez ręcznego sprawdzania?
Jak AI integruje się z Autenti: śledzi statusy dokumentów, wysyła przypomnienia do sygnatariuszy i wykrywa braki zanim dokument trafi do podpisu.
Tak, AI można podłączyć do Autenti przez API i od tej chwili system sam śledzi statusy dokumentów, wysyła przypomnienia do sygnatariuszy, sprawdza kompletność załączników i streszcza treść umowy przed podpisem. Podpis i akceptacja zawsze zostają po stronie człowieka. Integracja nie wymaga żadnych zmian w platformie Autenti ani po stronie kontrahentów.
Jakie dane wyciągamy z Autenti i skąd je bierzemy?
Autenti udostępnia REST API oraz mechanizm webhooków. Webhook to aktywne powiadomienie: kiedy cokolwiek zmieni się w dokumencie, Autenti natychmiast wysyła sygnał do naszego systemu. Nie musimy co godzinę sprawdzać, co się dzieje. Zmiana przychodzi sama, w czasie rzeczywistym.
Z każdego dokumentu odczytujemy:
- status dokumentu: SENT (wysłany, czeka na pierwszą akcję), IN_PROGRESS (przynajmniej jedna strona podjęła działanie), SIGNED (wszystkie podpisy zebrane), REJECTED (ktoś odrzucił), EXPIRED (upłynął termin ważności)
- listę sygnatariuszy z przypisanymi rolami: podpisujący, akceptujący, obserwator (odbiorca kopii)
- termin ważności całego dokumentu oraz poszczególnych kroków ścieżki podpisywania
- historię zdarzeń: kto otworzył dokument i kiedy, kto podpisał, kto odrzucił i jaki komentarz zostawił
- listę załączników dołączonych do przesyłki
- metadane dokumentu: nazwa, tagi, data wysyłki, nadawca, typ podpisu (kwalifikowany, zaawansowany, zwykły)
To jest surowy materiał. AI przetwarza go i zamienia w konkretne działania lub alerty. Sama lista statusów to baza danych, nie narzędzie.
Co AI robi z tymi danymi każdego dnia?
Monitoruje kolejkę "czeka na podpis". AI widzi wszystkie dokumenty ze statusem IN_PROGRESS i sprawdza, czy aktywność po stronie sygnatariuszy postępuje. Jeśli ktoś otworzył dokument cztery dni temu i nic nie zrobił, asystent to zauważa i sygnalizuje opiekunowi umowy, bez czekania, aż ktoś sam zacznie szukać.
Pilnuje terminów ważności. Termin ważności dokumentu w Autenti to twarde ograniczenie: po jego upływie dokument wygasa i trzeba go wysyłać od nowa, z nowym linkiem, nowym mailem do kontrahenta, nowym czekaniem. AI na kilka dni przed terminem podnosi alert, jeśli brakuje jeszcze podpisów. Bez tej kontroli wygaśnięcie dokumentu potrafi zaskoczyć i opóźnić kontrakt o tygodnie.
Wyłapuje braki w dokumentacji przed wysyłką. Jeśli firma ma powtarzalne typy umów, gdzie zawsze powinny być dołączone konkretne pliki, np. harmonogram płatności przy umowie wdrożeniowej, protokół zdawczo-odbiorczy przy umowie serwisowej albo pełnomocnictwo przy podpisie przez prokurenta, AI porównuje listę załączników z wymaganą listą. Braki sygnalizuje zanim dokument trafi do kontrahenta. Nie po.
Typowy przykład z biura: firma handlowa obsługuje kilkudziesięciu kontrahentów. W każdym miesiącu przez Autenti przechodzi kilkadziesiąt dokumentów. NDA, umowy ramowe, aneksy, zamówienia. Zanim pojawił się asystent, nikt nie wiedział na co dzień, że konkretny kontrahent nie podpisał aneksu od trzech tygodni, a termin ważności przesyłki upływa za dwa dni. Teraz AI generuje codziennie rano listę dokumentów wymagających uwagi, z podziałem na "blokuje realizację kontraktu" i "wymaga przypomnienia sygnatariuszowi".
Jak wygląda automatyczne przypominanie stronom o podpisie?
Autenti ma wbudowaną funkcję wysyłania przypomnień, ale jest manualna. Ktoś musi pamiętać, żeby wejść do panelu i kliknąć "Wyślij przypomnienie" przy każdym dokumencie. AI automatyzuje tę decyzję na podstawie reguł, które firma ustala raz.
Przykładowe reguły:
- Jeśli dokument z tagiem "umowa handlowa" czeka na podpis od trzech dni i sygnatariusz zewnętrzny otworzył go, ale nie podpisał: wyślij automatyczne przypomnienie z linkiem do podpisu.
- Jeśli termin ważności dokumentu to mniej niż 48 godzin i brakuje podpisu wewnętrznego pracownika: powiadom jego przełożonego.
- Jeśli dokument ma status REJECTED: natychmiast poinformuj opiekuna umowy z pełną treścią komentarza odrzucającego, bez konieczności logowania do panelu Autenti.
Ważna granica: AI wysyła przypomnienia o treści, którą wcześniej zatwierdził menedżer firmy. Nie wymyśla wiadomości samodzielnie, nie kontaktuje się z kontrahentami poza ustalonymi schematami i nie zmienia warunków dokumentu. Kontrahent dostaje wiadomość, która wygląda jak standardowe przypomnienie z Autenti. To, że za wysyłką stoi asystent zamiast pracownika klikającego ręcznie, jest dla niego niewidoczne.
Streszczenie treści umowy przed podpisem: kiedy to ma sens?
Wyobraź sobie handlowca, który w jednym tygodniu dostaje do podpisu pięć dokumentów: dwa NDA, kontrakt ramowy z nowym dostawcą, aneks zmieniający warunki płatności i umowę najmu magazynu. Każda ma kilkanaście lub kilkadziesiąt stron. AI przed każdym podpisem generuje kartę z najważniejszymi warunkami: strony umowy, przedmiot, termin obowiązywania, zobowiązania każdej ze stron, kary umowne, warunki wypowiedzenia. Jeśli to kolejna wersja dokumentu, asystent dodatkowo wskazuje, co zmieniło się względem poprzedniej wersji i w którym paragrafie.
Technicznie: AI odczytuje treść dokumentu PDF przez OCR lub z wersji tekstowej pliku, analizuje go i zwraca skrót. Streszczenie można generować automatycznie wyłącznie dla wybranych typów dokumentów, np. tych z tagiem "B2B" albo "kontrakt powyżej 12 miesięcy".
To nie zastępuje przeczytania umowy ani konsultacji z prawnikiem przy ważnych kontraktach. Zmniejsza ryzyko, że ktoś kliknie "podpisz", bo dokument "wygląda tak samo jak poprzedni", a okaże się, że kontrahent zmienił zapis o odpowiedzialności w paragrafie dziesiątym.
Co AI musi zostawić człowiekowi i dlaczego to ma sens?
Jest kilka rzeczy, których AI w tym schemacie celowo nie robi.
- Nie podpisuje dokumentów. Podpis elektroniczny w Autenti jest powiązany z tożsamością konkretnej osoby i wymaga jej uwierzytelnienia. AI nie może tego zastąpić i nie powinien.
- Nie decyduje, czy wysłać dokument do kontrahenta. Decyzję o wysyłce podejmuje pracownik lub menedżer. AI może sprawdzić kompletność i poinformować, że dokument jest gotowy, ale ostatnie kliknięcie należy do człowieka.
- Nie ocenia prawnych skutków zapisów. Może wskazać, że zapis o karach umownych się zmienił, ale to, czy zmiana jest korzystna dla firmy, ocenia człowiek lub prawnik.
- Nie akceptuje dokumentów w imieniu firmy. Rola "akceptującego" w ścieżce podpisywania w Autenti jest zawsze przypisana do konkretnej osoby z firmowym adresem e-mail.
Ten podział ma sens z kilku powodów naraz. Prawnie podpis musi być dokonany przez człowieka. Odpowiedzialność za warunki umowy ponosi człowiek. A błąd w umowie potrafi kosztować więcej niż cały projekt automatyzacji. AI obsługuje to, co jest powtarzalne, monotonne i podatne na przeoczenie. Człowiek zajmuje się tym, co wymaga oceny i odpowiedzialności.
Od czego zaczynamy, zanim wejdziemy w konfigurację?
Przed integracją sprawdzamy kilka rzeczy po stronie firmy. Po pierwsze, czy Autenti jest aktywnie używany i czy przez platformę przechodzi wystarczający wolumen dokumentów. Przy kilku plikach miesięcznie ręczne sprawdzanie jest szybsze. Przy kilkudziesięciu lub więcej automatyzacja zaczyna naprawdę odciążać.
Po drugie, jakie typy dokumentów mają powtarzalny, przewidywalny proces. Umowa wdrożeniowa zawsze wymaga trzech konkretnych załączników? Aneks zawsze idzie najpierw do podpisu prezesa, potem kontrahenta? To są rzeczy, które można opisać jako reguły i które AI egzekwuje automatycznie.
Po trzecie, gdzie firma traci teraz czas lub ryzykuje błędem: na szukaniu, kto nie podpisał, na wysyłaniu ręcznych przypomnień, na wykrywaniu braków w dokumentacji dopiero po wysyłce do kontrahenta.
Integracja opiera się na API i webhooku Autenti. Po stronie AI stawiamy agenta, który odbiera zdarzenia z platformy, przetwarza je według reguł i podejmuje działania lub wysyła alerty do właściwych osób w firmie. Nie ruszamy samej platformy Autenti ani interfejsu, z którego korzystają pracownicy i kontrahenci.
Pierwsze uruchomienie zazwyczaj obejmuje monitoring statusów i alerty do opiekunów umów. Automatyczne przypomnienia i streszczenia dodajemy w kolejnym kroku, kiedy firma widzi, jak działa pierwsza część i jakie reguły faktycznie chce egzekwować.
Jeśli chcesz sprawdzić, ile dokumentów w Autenti można objąć automatycznym monitoringiem i od czego zacząć, zarezerwuj bezpłatny audyt. Przykłady tego, jak podobne integracje działają u innych firm, znajdziesz w realnych wdrożeniach.
Najczęstsze pytania
Czy AI może podpisać dokument w Autenti zamiast pracownika?
Nie. Podpis elektroniczny w Autenti jest powiązany z tożsamością konkretnej osoby i wymaga jej uwierzytelnienia. AI monitoruje, przypomina i streszcza treść, ale podpis zawsze wykonuje człowiek.
Czy integracja AI z Autenti wymaga specjalnego pakietu lub wyższego planu?
Dostęp do API Autenti zależy od posiadanego planu. Przed projektowaniem integracji warto sprawdzić w swoim koncie, czy API jest aktywne. W większości planów dla firm jest dostępne.
Czy kontrahent zobaczy, że firma używa AI do pilnowania obiegu umów?
Nie bezpośrednio. Kontrahent widzi dokument w Autenti i standardowe przypomnienia z platformy. To, że wysłanie wyzwolił asystent zamiast pracownika klikającego ręcznie, jest dla niego niewidoczne.
Co AI zrobi, kiedy kontrahent odrzuci dokument w Autenti?
Autenti zmieni status na REJECTED i wyśle webhook do asystenta, który natychmiast przekaże opiekunowi umowy powód odrzucenia podany przez sygnatariusza. Decyzja, co dalej, należy do człowieka.
Czy AI może porównać umowę z szablonem firmy i wykryć, czy ktoś zmienił ważne zapisy?
Tak. AI odczytuje treść dokumentu i porównuje z wzorcem: może wskazać różnice w konkretnych paragrafach, np. zmianę terminu dostawy czy zapisu o karach. Ocena, czy zmiana jest akceptowalna, należy do człowieka lub prawnika.
Opracowanie: zespół redAi z wykorzystaniem narzędzi AI.
Chcesz sprawdzić, jak AI rozwiąże to u Ciebie?
Bezpłatny audyt potrzeb i pokaz działającego wdrożenia. Bez zobowiązań.
Umów bezpłatny audyt